Strona Główna

W mediach

Przewodniczący senackiej komisji finansów Grzegorz Bierecki: Gdzie była KNF kiedy część banków wciskała Polakom lichwiarskie produkty?

wPolityce.pl - 18 marca 2016

Odnoszę wrażenie, że całość działań Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego KNF jest podporządkowana planowi lobbystów bankowych, którzy bronią zysków części banków. Warto podkreślić, że tych kilka banków, agresywnych i grających nie fair, psuje opinię całemu sektorowi - mówi Grzegorz Bierecki w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl

wPolityce.pl: Komisja Nadzoru Finansowego nie zaskoczyła, jak zawsze agresywnie stanęła po stronie po stronie wielkich interesów banków i orzekła, że koszt prezydenckiej tzw. ustawy frankowej to nawet 67 mld zł, a w skrajnym scenariuszu kryzys finansowy. Wielu komentatorów pyta czy w ogóle warto traktować ten raport na serio?

Senator Grzegorz Bierecki, przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych: Nie warto traktować tego zbyt poważnie, to rzecz absolutnie humorystyczna. Komisja Nadzoru Finansowego zamieniła się w firmę ankieterską, bo podała te dane na podstawie wyłącznie wypowiedzi banków. KNF wysłała po prostu bankom ankietę, a te podały tam dane jakie uważały za właściwie, w odpowiednim ułożeniu, zaś Komisja to zsumowała i ogłosiła jako raport. Nieznana jest metodologia wyliczenia, szokuje prymitywizm tego podliczenia.

wPolityce.pl: Czego zabrakło?

Senator Grzegorz Bierecki: Po pierwsze weryfikacji tego, co banki podają. Jest oczywiste, że instytucje te są zainteresowane. Po drugie odniesienia się do wcześniejszych wyliczeń w tej sprawie, które też były wzięte z sufitu, ale jakoś by się wypadało do nich odnieść. Pan przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak też podawał w przeszłości zupełnie inne liczby w tej sprawie. Chciałbym się dowiedzieć skąd je bierze bo wyglądają jak wyssane z palca. Po trzecie wreszcie, jak można poważnie twierdzić, że jeśli w polskich gospodarstwach domowych pozostanie od 67 do 100 miliardów złotych, jak to podają, to wskutek tego czeka nas gospodarcza katastrofa? W tej logice im bardziej okradnie się Polaków tym lepsza będzie kondycja gospodarki… Absurd. Wszyscy ekonomiści się zgadzają, że 17 miliardów przekazanych w tym roku polskim rodzinom w ramach programu 500 + nakręci nam koniunkturę. To te dziesiątki miliardy pozostawione ludziom dzisiaj zmuszonym do spłacania lichwiarskich kredytów tak zwanych frankowych, zrobi nam istny cud gospodarczy! Jak można tego czynnika nie uwzględnić w takim raporcie? Szef KNF powinien po czymś takim natychmiast podać się do dymisji.

wPolityce.pl: Pan przewodniczący Jakubiak nie umie liczyć?

Senator Grzegorz Bierecki: Sądzę, że nie chce policzyć. Odnoszę wrażenie, że całość jego działań jest podporządkowana planowi lobbystów bankowych, którzy bronią zysków części banków. Warto podkreślić, że tych kilka banków, agresywnych i grających nie fair, psuje opinię całemu sektorowi.

wPolityce.pl: Załóżmy na chwilę, że wierzymy panu Jakubiakowi. W jaki sposób niby banki mają stracić 67 miliardów? Gdzie te straty?

Senator Grzegorz Bierecki: To w większości nie są żadne straty, to głównie utracone przyszłe korzyści zaangażowanych w proceder banków. Innymi słowy, KNF przyznała, że cała opiewana rentowność, zyskowność i stabilność banków opiera się na założeniu, że da się nadal Polaków strzyc jak bezradne owce. Bo jakby nie czytać kolejnych komunikatów KNF i lobbies bankowych, wychodzi na to, że kilkaset tysięcy rodzin będących niewolnikami toksycznych kredytów, zapewnia zyskowność całego sektora. Wszystko jest oparte na wyzysku, rentowność sektora zapewnia produkt nieuczciwy, wciśnięty nieświadomym klientom.

wPolityce.pl: W pana ocenie jaki jest realny koszt wyjścia z toksycznych produktów frankowych dla sektora bankowego?

Senator Grzegorz Bierecki: Kilkanaście miliardów złotych - to jest prawdziwa kwota. Reszta to utracone korzyści z nieuczciwego produktu czyli kwota, którą lichwiarze dopiero planują Polakom zabrać.

wPolityce.pl: A koszty skarbu państwa o których mówi KNF?

Senator Grzegorz Bierecki: To też jakiś wymysł. Jeśli trzeba będzie dokapitalizować jakiś bank, to jest to obowiązkiem ich właścicieli. A pamiętam, że Komisja przekonywała nas wielokrotnie, że one są takie stabilne i silne bo mają bogatych zagranicznych właścicieli, którzy w razie potrzeby dopomogą.

wPolityce.pl: Wszystkich, którzy domagają się rozwiązania problemu lichwy frankowej, ukrócenia dramatów setek tysięcy rodzin złapanych w tę pułapkę, straszy się wizją krachu gospodarki.

Senator Grzegorz Bierecki: Żadnego krachu nie będzie, odwrotnie - uwolnione z tej lichwy pieniądze zaczną wreszcie pracować na rzecz siły polskiej gospodarki. To jest problem przede wszystkim właścicieli tych banków, którzy powinni zrezygnować z tak nieetycznych form zarabiania na Polakach i oddać to, co w ten sposób zagrabili. Poza tym pamiętajmy, że państwo ma do dyspozycji Narodowy Bank Polski, który posiada instrumenty pozwalające na odpowiednią reakcję i zapobieżenie złym zjawiskom.

wPolityce.pl: Kredyty denominowane we frankach to pilny problem?

Senator Grzegorz Bierecki: Liczy się każdy dzień. Po pierwsze dlatego, że każdego dnia te banki zarabiają na ludziach w lichwiarski sposób. Po drugie zaś, to jest tykająca bomba, która za chwilę może być jeszcze większym problemem. Obecny rząd musi sobie zdawać sprawę, że jeśli teraz ulegnie szantażowi lobby bankowego, to za chwilę problem wróci jeszcze większy, jeszcze groźniejszy. Przed tą sprawą nie da się uciec, nie da się zakryć głowy. To nas dopadnie tak czy inaczej. Jeśli nie doprowadzimy do końca projektu prezydenckiego, to będzie tylko gorzej. I tak już przegapiliśmy najlepszy moment. Trzeba to było zrobić wtedy, kiedy zabrali się za to Węgrzy. Ale i teraz każdy dzień zaniechania może nas słono kosztować.

wPolityce.pl: Gdzie był KNF gdy wciskano Polakom toksyczne produkty? Dlaczego nadzór finansowy do tego dopuścił?

Senator Grzegorz Bierecki: Trzeba powiedzieć wprost, że w KNF siedzi grupa lobbystyczna banków, która zawsze jak mogła, wspierała interesy lobby bankowego, chroniła nieczyste gry części banków, a nie strzegła praw obywateli. Tak było w sprawie toksycznych kredytów, ale także oszukańczych poliso-lokat, w których setki tysięcy Polaków utopiło miliardy. I co ciekawe, największe interesy na obu polach robiła ta sama grupa bankowa, której kierownictwo było związane z byłymi Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Działalność ludzi WSI była niezwykle dewastująca dla sektora bankowego, zawsze szły za ich działaniami miliardowe straty dla Polaków i zyski dla wąskich grup kapitałowych.

wPolityce.pl: Jak to powinno się skończyć pod względem karnym?

Senator Grzegorz Bierecki: W krajach rozwiniętych demokracji twórcy tego typu oszukańczych konstrukcji finansowych idą po prostu do więzienia. Mam nadzieję, że i u nas prokuratura w końcu się tym zajmie, sprawdzi dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego dopuściła do tego typu nadużyć. Ale najpierw trzeba jak najszybciej zmienić skład KNF, bo w obecnej formie nie spełnia podstawowej roli uczciwego regulatora, którego zadaniem jest ochrona praw obywateli.

Cały wywiad czytaj na: http://wpolityce.pl/gospodarka/285713-przewodniczacy-senackiej-komisji-finansow-grzegorz-bierecki-gdzie-byla-knf-kiedy-czesc-bankow-wciskala-polakom-lichwiarskie-produkty-powinni-odejsc-nasz-wywiad

powrót...