Strona Główna

Aktualności

290 rocznica papieskiej koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej

Ojciec Superior Bernard Briks, kustosz Seminarium , podziękował senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu za zabezpieczenie Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.

 

Główne uroczystości odpustowe rozpoczęły się w Kodniu 15 sierpnia 2013 r., ale już od poprzedniego dnia przybywały przed Cudowny Wizerunek Królowej Podlasia i  Matki Jedności pielgrzymki z całego regionu: piesze, rowerowe i autokarowe. Dotarli również uczestnicy V Podlaskiej Pielgrzymki Konnej

W czwartek  tłoczno zaczęło robić się na placu przed Sanktuarium od wczesnych godzin porannych. Wierni stawali w długiej kolejce, chcąc choć przez chwilę pomodlić się przed obliczem Matką i i złożyć u Jej stóp przywiezione ze sobą intencje.

O 11,30 wyruszyła z Sanktuarium uroczysta procesja na kalwarię,  gdzie w pół godziny później rozpoczęła się  uroczysta suma pontyfikalna, celebrowana przez ks. bp. Piotra Sawczuka, Biskupa Diecezji Siedleckiej, zakończona pobłogosławieniem ziół i kwiatów. Wśród koncelebransów byli również duchowni prawosławni oraz uniccy. Oprawę muzyczną uroczystości przygotowała  schola  młodzieżowa, działająca przy kodeńskiej parafii oraz orkiestra dęta. 

Ojciec Superior Bernard Briks, kustosz Seminarium, podziękował senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu za zabezpieczenie Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.

Senator odpowiedział:

To wielki honor i szczęście ofiarować dar Królowej Podlasia. Kaseta , która będzie chronić Obraz, nie odbiera Mu piękna i mocy.  Chronić będzie ten Wizerunek tak ważny dla nas wszystkich, który wielu z nas nosi na sercu, podobnie jak ci, którzy o wartości, jakie ten obraz reprezentuje, walczyli i oddawali życie, żebyśmy mogli tu modlić się  i żyć wolni. Kilka dni temu przeczytałem o tym, że na Powązkach, w kwaterze „Ł”, tak zwanej Łączce, gdzie komunistyczni oprawcy pochowali  bohaterów Polski Walczącej, których zabijali metodą katyńską , strzałem w tył głowy,  w dwóch czaszkach znaleziono medalik z wizerunkiem Matki Bożej Kodeńskiej.  To był  dowód tożsamości zamordowanych. Włożyli medaliki do ust, kiedy szli na śmierć. Wiedzieli, że po tym ich rozpoznają, że oni są stąd. Chroniąc ten Cudowny Wizerunek Matki Bożej Kodeńskiej chronimy najcenniejszą rzecz, jaką  mamy. Niech Matka Boża ma nas wszystkich w opiece.

 

powrót...