Strona Główna

Aktualności

Film, który zmieni Polskę

Olga Bieniek, producent „Układu zamkniętego” - Dla tych, którzy chcieliby, aby nasz film nie przebił się do szerszego odbiorcy, mam przykrą wiadomość: przez pierwszych siedemnaście dni „Układ zamknięty” obejrzało 355 tysięcy widzów. To absolutny tegoroczny rekord

W środowy wieczór do sali kina "Merkury" w Białej Podlaskiej przybyło trzysta osób z regionu południowego Podlasia, które wzięły udział w specjalnej projekcji filmu „Układ zamknięty”, a następnie w spotkaniu z gośćmi specjalnymi: Januszem Gajosem - odtwórcą głównej roli – scenarzystami Mirosławem Piepką i Michałem Pruskim oraz producentem filmu Olgą Bieniek. Organizatorami przedsięwzięcia były Kasa Stefczyka i Fundacja Grzegorza Biereckiego „Kocham Podlasie”. Sam Grzegorz Bierecki, senator z Podlasia, objął spotkanie honorowym patronatem.

 

Przypomnijmy. ”Układ zamknięty" opowiada historię trzech biznesmenów, którzy w wyniku zmowy skorumpowanych urzędników, m.in. prokuratora (Janusz Gajos) i naczelnika urzędu skarbowego (Kazimierz Kaczor), zostają bezpodstawnie oskarżeni o niepopełnione przestępstwa i nieomal całkowicie zniszczeni. Na oczach widzów ich życie zmienia się w koszmar - sytuację, z której nie ma wyjścia. Siłą tej porażającej historii jest to, że wydarzyła się ona naprawdę, w wolnej i demokratycznej Polsce. Film wbija w fotel i rodzi przykre refleksje, ale - jak mówili jego twórcy - powstał po to, by podobnie skrzywdzonych przez tzw. wymiar sprawiedliwości, niewinnie oskarżanym i niszczonym ludziom (są ich w Polsce tysiące, jak sprawdzili przygotowując dokumentację do filmu jego autorzy) przywrócić nadzieję i ukrócić skalę tej patologii, którą jest naznaczona III RP.

Spotkanie i dyskusja z widzami, moderowane przez dziennikarkę Tygodnika Podlaskiego Ewelinę Burdę, przyniosły wiele niezwykłych, a nawet szokujących informacji.

- Podczas powstawania filmu najpierw sugerowano nam, a później już wręcz ostrzegano, byśmy zaprzestaliśmy jego realizacji i nie ruszali środowisk dotąd nietykalnych, jak nam mówiono, dla własnego dobra - mówił Michał Pruski. - Byliśmy więc przygotowani na ataki, nie wiedzieliśmy tylko kiedy nastąpią i z której strony. I nie czekaliśmy długo, bo w ostatnim tygodniu oszczerczą publikację zamieścił tygodnik „Newsweek Polska”. Mamy podstawy przypuszczać, że to początek kampanii oszczerstw i pomówień pod adresem twórców, producentów i osób wspierających realizację filmu. Ta sprawa zakończy się procesem sądowym, niewykluczone, że nawet w trybie karnym, bo są granice kłamstw i pomówień – dodawał scenarzysta.

- Dla tych, którzy chcieliby, aby nasz film nie przebił się do szerszego odbiorcy, mam przykrą wiadomość. Przez pierwszych siedemnaście dni „Układ zamknięty” obejrzało 355 tysięcy widzów. To absolutny rekord – mówiła Olga Bieniek, producent filmu. Na spotkaniu nie zabrakło także akcentów lżejszego kalibru.

- Mam nadzieję, że nawet po tym co państwo obejrzeliście, wciąż wierzycie, że jestem przyzwoitym człowiekiem - mówił Janusz Gajos, który zagrał w filmie rolę wyjątkowo podłego i cynicznego prokuratora.

- Wierzę, że „Układ zamknięty”, film wybitny, który z całą pewnością przejdzie do historii kina, obudzi w Polakach to, od czego wszystko co dobre, zwykle się zaczyna: męstwo i odwagę w dążeniu do prawdy. I jestem przekonany, że choć trochę zmieni Polskę na lepsze. -  spointował senator Grzegorz Bierecki.

 

Autor: Wojciech Sumliński, Tygodnik Podlaski

powrót...