Strona Główna

W mediach

Grzegorz Bierecki: Pakt jak oddanie pod kuratelę

Stefczyk.info - 22 luty 2013

Rozmowa z senatorem Grzegorzem Biereckim, współtwórcą spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w Polsce.

Stefczyk.info: Senat dał zgodę na ratyfikację paktu fiskalnego. Jak Pan ocenia tę decyzję oraz sam pakt?

Grzegorz Bierecki: Wiele zależy od tego, co obecnie zrobi rząd, czy władze - zgodnie z artykułem 14 paktu - złożą jednostronne oświadczenie o przyjęciu całych zapisów dokumentu w Polsce. Zgodnie z opiniami prawników rząd może takie oświadczenie złożyć. Ja w czasie debaty w Senacie pytałem o to oświadczenie. Przedstawiciele MSZ oraz resortu finansów zapewniali, że złożenie tego oświadczenia poprzedzą pełną procedurą ratyfikacji, aż do podpisu prezydenta. Jednak to były zapewnienia wiceministrów. Rada Ministrów może mieć inną opinię. Do czasu złożenia oświadczenia o jednostronnym przyjęciu reguł paktu jego skutków finansowych nie ma. Jedynym skutkiem jest konieczność ponoszenia kosztów udziału Donalda Tuska w charakterze obserwatora w niektórych, wybranych spotkaniach szczytu państw strefy euro. O tym, na jakich spotkaniach będzie on obecny, decyduje przewodniczący szczytu.

Co się zmieni, gdy oświadczenie zostanie złożone?

Wtedy konsekwencje paktu są daleko idące. W uzasadnieniu do ustawy dotyczącej ratyfikacji dokumentu rząd szacuje skutki finansowe obowiązywania paktu na 9 miliardów złotych rocznie. Do tego dochodzą jeszcze środki, jakie trzeba będzie wpłacić do europejskiego mechanizmu stabilności. Wyliczenia mówią o około 24 mld euro. To jest niemal jedna trzecia wysokości naszego budżetu państwowego. Skutki wejścia w życie paktu są wiec bardzo duże. Kolejną kwestią budzącą wątpliwości jest sprawa zarządzania polskim budżetem. Zgodnie z postawieniami paktu w stosunku do krajów, które objęte się tzw. procedurą nadmiernego deficytu - w tym Polski - stosowany jest tzw. program partnerski.

Co się za tym pojęciem kryje?

To oznacza, że de facto instytucje unijne będą definiowały i określały zakres przeprowadzonych reform, do których ma dojść w danym kraju. Polska zostanie objęta czymś na kształt kurateli. Będziemy mieli kuratora, który mówi nam, co mamy zrobić, jakie reformy mamy wprowadzić i jak wyglądać na budżet Polski. W czasie debaty w Senacie wskazywałem na to ryzyko. Takie przepisy sugerują bowiem, że urzędnicy z Brukseli będą lepiej wiedzieć co jest potrzebne Polakom niż parlamentarzyści wybrani w wyborach powszechnych. To oznacza, że parlament zostanie pozbawiony podstawowego wpływu na kształt reform, na kształt polityki rozwojowej. Te decyzje będą podejmowane przez urzędników, który nie podlegają demokratycznej kontroli.

W mediach często słyszymy, że pakt będzie obowiązywał od chwili wejścia Polski do strefy euro. To prawda?

Nie. Możemy bowiem zgodzić się na ten pakt, możemy wprowadzić zapisy tego paktu w Polsce bez wchodzenia do strefy euro. Tak zrobiła już Rumunia, której rząd złożył stosowne oświadczenie. Bukareszt zgodził się na wszystkie warunku tego paktu. Ci, którzy mówili, że samo podpisanie paktu nie jest dla nas groźne, zachowują się jak Pigmeje, który nie widzą związku między aktem seksualnym a narodzinami dziecka...

Rozmawiał: Stanisław Żaryn


Przeczytaj więcej artykułów o Grzegorzu Biereckim w Stefczyk.info

powrót...